Co się stało? Najczęstsze scenariusze, z którymi do nas trafiacie: Chrome wyświetla komunikat „strona niebezpieczna", Google w wynikach wyszukiwania oznaczył witrynę jako „site may be hacked", wtyczka bezpieczeństwa (WordFence, Malcare) wykryła malware, strona nagle przekierowuje na obce domeny (pharma-hack, viagra-spam), albo w Google pojawiają się setki nowych podstron typu „cheap-viagra-online" pod Twoją domeną. Każdy z tych objawów to sygnał, że ktoś wszedł do kodu lub bazy i zostawił tam złośliwy skrypt.
Nie panikuj — to częste. WordPress jest najczęściej atakowanym CMS-em na świecie (bo najpopularniejszym), a większość zainfekowań wynika z banalnych przyczyn: przestarzałej wtyczki z publiczną luką, nulled themu z backdoorem albo hasła „admin/admin". Większość zainfekowanych WordPressów odzyskujemy w 1–3 dni robocze, z pełnym raportem i zabezpieczeniem przed powrotem problemu.
Co robić teraz? Po pierwsze — zachowaj spokój. Po drugie — nie loguj się do panelu administracyjnego z zainfekowanego urządzenia, może tam siedzieć keylogger. Po trzecie — zmień natychmiast hasło do bazy danych i FTP (przez panel hostingu, nie przez WP). Po czwarte — napisz do nas. Zgłoszenia przyjmujemy w dni robocze 9–17, ale jeśli jest weekend i strona aktywnie rozsiewa spam, pokażemy Ci, jak uruchomić „maintenance mode" przez FTP — to zatrzyma szkody do poniedziałku.